Przejdź do treści

Coś się we mnie „zwiesiło”. Mam mnóstwo powodów by się cieszyć, a mimo wszystko coś nie do końca jest w porządku… A jak czuję, że coś jest nie tak, to wiem, że w moim życiu jest za mało Boga…

W tym niezbyt przyjemnym nastroju postanowiłam, by przyjemnie było komu innemu. Wysłałam maila do dziewczyny, która kiedyś napisała komentarz pod moim postem o nowennie pompejańskiej. Takiego zwyczajnego, z zapytaniem jak sobie radzi.

W odpowiedzi dostałam piękną historię, w której było bardzo dużo Boga – Justyna, dziękuję…

I uwielbiam kiedy On tak namacalnie dotyka mojego życia!

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *