Przejdź do treści

THE WAY AHEAD…

Ból łydek czuję nadal 😀 Alę i energię, takie uczucie mocy.
Tak wiem – z każdym dniem to będzie słabło, ale po szkoleniu mam pewną nową umiejętność – potrafię bardzo szybko zmieniać swój stan. Czyli potrafię wszystko 😛

Tak sobie myślę…
Reklamowano/mówiono/pisano, że po THE WAY AHEAD życie nie będzie już takie samo.
Nie wiem, czy wszystkich. Ale moje na pewno 😀

W tej samej chwili, gdy dowiedziałam się, że Tony będzie w Polsce wiedziałam też, że i ja tam będę. Było to jakoś we wrześniu lub październiku zeszłego roku– bilet kupiłam od razu.
Jakiś tydzień już przed całym wydarzeniem, uświadomiłam sobie, że jest Wielki Post. W dodatku wszystko zaczyna się w piątek. Wiedziałam, że Robbins bardzo dba o odpowiedni poziom energii na sali. Domyślałam się, że będzie skakanie, tańczenie itp. sprawy.

Czyli pojawił się u mnie pewien dysonans poznawczy…

Szybko jednak znikł, gdy zaczęłam się modlić. Tony jest osobą wierzącą, nierzadko w swoich wywodach odwołuje się do Boga. Modliłam się zatem by był narzędziem w Jego rękach, by miał realny wpływ na moje życie. I zaraz jak tylko o to poprosiłam, moja głowa wytworzyła obraz, w którym Jezus powiedział do mnie „Idź dziecko, i baw się dobrze”. 😀

Zatem jeszcze przed szkoleniem podjęłam decyzję, że daję się ponieść szaleństwu. Wychodzę na tyle ile potrafię ze swojego introwertyzmu i idę na pełen spontan. Trzeba przyznać, że całkiem nieźle mi się to udało… 😀
Pozwoliłam sobie na głębokie odczuwanie emocji, wchodzenie w stany, które Tony i inni prelegenci  chcieli w nas wywołać. Wtedy ćwiczenia i odpowiedzi na pytania są jakby bardziej spójne, wychodzące z wnętrza.

I wiem, że moje życie faktycznie teraz będzie inne – jeszcze lepsze niż dotychczas! 🙂 I myślę, że ogromny wpływ na to, miało postanowienie, że w pełni angażuję się w to szkolenie.

Bo w sumie jaki sens wtedy miałoby wydawanie kasy na tę imprezę?

Choć dużo ludzi tak robi. Kupuję coś, by potem z tego nigdy nie skorzystać. Jakby sam fakt kupienia, uczestniczenia miał dać rezultaty. Sama tak nie jednokrotnie miałam. Teraz zaczynam doceniać siłę zaangażowania…

The Way Ahead


W najbliższym czasie będę miała robioną laserową korekcję wzroku, zatem kolejny wpis pojawi się pewnie nieprędko…

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *